Życie? Tak (5)

Życie? Tak

„Spotkanie Serc...

Przełomowe to zdarzenie miało miejsce w Nazarecie, gdy Maryja wyrzekła: «Oto Ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego». Serce Wieczyste spoczęło pod Sercem Niepokalanym, przeczystym.

Bóg przyniósł swoje Serce, Bóg doznał serca. Serce Boże ogarnęło serce człowieka, człowiek otworzył serce swoje i przyjął Boga. Serce jest głębiną nawet dla Serca «Łaski pełnej».

Współżycie dwojga Serc: Stwórcy i stworzenia. Bóg – szczepem, człowiek – latoroślą.

Ale jest to stosunek szczególny: Serce Jezusa, czerpiące z Serca Słowa, przekazuje bezpośrednio głębie miłości, wziete z Istoty Bóstwa – człowiekowi. Ale to serce Boga Człowieka, związane z życiem Maryi, odżywia się Jej krwią. Serce Maryi pracuje dla Serca Jezusa. To Serce Maryi, tak niezwykle ubogacone, przynosi Sercu Jezusa to wszystko, co Niepokalana Matka może wziąć z miłości najczystszej, by dać swemu Dziecięciu.

Jak podobiznę matki najwierniej spostrzegamy w obliczu dziecka, tak w Jezusie widzimy właściwości duchowe Serca Jego Matki.

Jakże Maryja była zawsze gotowa i rychła do każdej posługi: odpowiedź dana aniołowi, nawiedzenie Elżbiety, Kana, Kalwaria – wszystko to zadziwia szybkością decyzji i pośpiechem w niesieniu pomocy i służby.

Tak mówi Chrystus: «Ja przyjdę i uzdrowię go». Młodzieniec z Naim, Łazarz, Zacheusz, świekra Piotrowa, córka Jaira, ślepiec z Jerycho, człowiek z uschłą ręką – to rysy gotowości Chrystusowej na posługę ludzką.

Serce Maryi odbiło się w Sercu Jezusa. Odtąd te dwa Serca, ze sobą zespolone, będą na służbie człowieka, «co wpadł między zbójców»”.

S. Kard. Wyszyński, Zapiski więzienne, Warszawa 2006, s. 75.

zobacz dalej

powrót do strony początkowej

Chodzi o takie pisarstwo na zaproponowane zakresy tematów: krótkie teksty zainspirowane wybranymi fragmentami z książek mogą zawierać linki do innych zasobów internetowych, co powinno skutkować lepszym miejscem w wynikach wyszukiwania tych innych zasobów. Wszystko co trzeba wiedzieć na ten temat zostało zamieszczone w Regulaminie usług, więc nie ma sensu tu powtarzać. W każdym razie chodzi o wiecej spraw, niż tylko tzw. marketing treści, bowiem także o samą radość pisania i publikowania w takim miejscu w internecie, które nie jest miejscem 'socjalnym'. Dlatego proponowana usługa musi coś kosztować. W czasach pandemii, a może już niedługo będzie także można powiedzieć, że w czasach po pandemii, wydaje mi się, że mamy ogromne szanse się pozbierać także biznesowo, czyli jednak nie wylądować na samym e-socjalu, ale pod warunkiem, że treści bezpłatne nie będą jedyne. Jeśli to się nie uda, pozostają nam organizacje non-profit i fundatorzy, więc też nie będzie źle, ale zupełnie inaczej; mikrobiznesy mogą nie podołać tej skali darmowości. Moją ofertę marketingu treści (Serwis II) przytowałam w oparciu o środki z Tarczy Antykryzysowej, z myślą także o sobie, ale jeszcze bardziej o innych w trudnej sytuacji. Po prostu odrobinę zmieniłam plany w mojej firmie właśnie z powodu pandemii. Może to się komuś na coś przyda. Bardziej więc zależy mi na ciekawych tekstach, niż na błyskawicznym zapełnieniu miejsc na publikacje, ponieważ wtedy może się uda, że powstanie nowa interesująca e-lektura, która właśnie będzie... za darmo i do tego bez konieczności udostępniania miejsca na strumień reklam.